niedziela, 12 sierpnia 2012

Rozdział 12

Sophie i Nathan poszli do góry , aby przemyśleć jak mają się rozstać . Młodzi usiedli na łóżku u dziewczyny w pokoju
-to masz jakiś pomysł?-Sophie
-myślałem że ty coś wymyśliłaś
-hmm musi to wglądać na realne -powiedziała
-to co masz na mnie wrzeszczeć że cię zdradziłem - powiedział szybko
-to jest dobry pomysł
-niby dlaczego , a nie możesz swojej mamie powiedzieć że jesteśmy szczęśliwi -powiedział i wstał -ja i tak jutro wyjeżdżam w trasę na 2 miesiące-powiedział , ale potem zrozumiał co powiedział
-coś ty powiedział że jedziesz w trasę i nic mi nie powiedziałeś - krzyknęła
-bo być tyle zachodu robiła , zerwałabyś ze mną dlatego że mógłbym cię zdradzić z pierwszą lepszą , nie jestem taki - krzyknął
-i jak ty to sobie wyobrażasz co!
-ni jak , będziemy dzwonić i pisać , tylko mnie zdradź z kimś innym - zaśmiał się
-jesteś dupkiem i to cholernym -wrzasnęła -myślisz że mogłabym przespać się z pierwszym lepszym !
-nie miałem tego na myśli , tylko żebyś była mi wierna -powiedział ze spokojem i zrobił krok w jej stronę
-nie jestem dziwką , więc najlepiej będzie jak nikt z nas nie będzie się obawiał o zdradę -krzyknęła ze łzami w oczach
-czyli ty zrywasz ze mną ?
-tak i wyjdź-powiedziała
-ale wiesz że nie wrócę wcześniej niż za 2 miesiące - powiedział i trzaskając drzwiami od pokoju ruszyl do salonu gdzie siedzieli chłopacy
-no i jak załatwiliście kiedy zerwiecie?- Tom
-właśnie to się stało , zerwała ze mną przez moje głupie słowa - Nath
-co ty mówisz ?-Conor
-tak bo jutro jest trasa i ta rozłąka ach nie ważne ide do domu -powiedział i wyszedł
Reszta chłopaków rozmawiała na ich temat . Co mógł jej powiedzieć Nathan , doprowadzając do zerwania .

A w swoim pokoju Sophie zamknęła się na klucz , płakała przez parę minut , ale potem uświadomiła sobie . Że ten związek i tak nie miałby sensu , bo oni są zespołem który koncertuje na całym świecie . Teraz powinna zająć się swoimi sprawami . Wzięła książkę od historii i czytając o bitwie pod grunwaldem nie myślała o wydarzeniu które miało miejsce kilka chwil temu . może jeszcze nie dorosła do poważnego związku . Myślała aż w końcu postanowiła iść do pokoju brata . Kiedy tam weszła zastała go piszącego piosenkę . Leżał na łóżku ,
-możemy pogadać ?-spytała
-jasne siadaj - i zrobił miejsce na łóżku  .Ona położyła się obok niego
-Conor ?
-mów co cię trapi
-zerwałam z Nathanem bo powiedział...że mogę go zdradzić.....nie powiedział mi o tej trasie rozumiesz ja musiałam to zrobić - powiedziała -  najgorsze w tym jest to że nie czuję pustki , czy to źle?
-młoda posłuchaj masz dopiero 16 lat , jeszcze wiele rzeczy pożałujesz , ale przyjdzie czas na miłość . Zobacz ja jestem starszy od ciebie i wciąż nie mam tej jedynej - Conor
-może masz racje a co tam piszesz ?
-piosenkę mam kawałek chcesz posłuchać?
-jasne śpiewaj

Czy kiedykolwiek byłeś zakochany
to wiesz dobrze, o czym mówię
kiedy naprawdę wiesz, że w końcu znalazłeś osobę, której pragniesz
i z którą chcesz spędzić całe swoje życie
myślałem, że już tego wcześniej doświadczyłem
ale teraz, kiedy jestem pewien, że znalazłem wreszcie kogoś kto się troszczy
dałem jej całe serce i duszę
i chcę żeby cały świat wiedział

jesteś powodem, dla którego oddycham
Chcę, żebyś o tym wiedziała
Jeśli miałabyś odejść, nie umiałbym powrócić
moje życie będzie niekompletne bez ciebie tutaj
jesteś powodem, dla którego oddycham
panie, jeśli macie sowich mężczyzn
panowie, jeśli macie swoje kobiety
dlaczego nie powiecie im, że znaczą dla was cały świat
powiedzcie im, że są powodem, dla którego oddychacie

to uczucie, kiedy dzwonisz i nie odbierają
czujesz się, jakby cały świat miał się zatrzymać
i nie możesz uwierzyć, że ktoś sprawił, że czujesz się w ten sposób
mówię o tym jak
nie możesz jeść
nie możesz spać
nie możesz w ogóle myśleć
oni są jak puzzle, których brakowało w twoim życiu
dlaczego nie spojrzycie im w oczy
i powiecie

jesteś powodem, dla którego oddycham
Chcę, żebyś o tym wiedziała
Jeśli miałabyś odejść, nie umiałbym powrócić
moje życie będzie niekompletne bez ciebie tutaj
jesteś powodem, dla którego oddycham
panie, jeśli macie sowich mężczyzn
panowie, jeśli macie swoje kobiety
dlaczego nie powiecie im, że znaczą dla was cały świat
powiedzcie im, że są powodem, dla którego oddychacie

Byłem załamany dopóki nie spotkałem ciebie
teraz nie stresuję się już tak jak kiedyś
i muszę przyznać, że
zrobiłaś moje życie dużo lepszym

ledwo co oddycham...
ledwo co oddycham..
kiedy nie jesteś ze mną (ohh)

-no i jak ?-spytał
-mam zdolnego brata -powiedziała
-a ja najlepszą siostrę -przytulił ją
-dobra a teraz chodź na miasto zjeść obiad okej?-Conor
-jasne idziemy- i wyszli z domu . Nie odbyło się bez rozdania autografów przez Conora . O dziwo niektóre fanki pytały jak układa sie Sophie z Nathanem , ale ta powiedziała tylko ,,nie jesteśmy razem"
Rodzeństwo skierowało się do knajpki gdzie zamówili obiad , po posiłku udali się na spacer gdzie na Sophie czekała niespodzianka ......


_______________________________________________________
No i jest rozdział  . Piszę go w rocznicę ślubu dziadków -50 lat razem . Wow
Kochani nie wypowiem sie na temat tego rozdziału .
A musiałam ich rozdzielić gdyż mam powód .......
Kocham was

czwartek, 9 sierpnia 2012

Rozdział 11

Na następny dzień Sophie wstała dość późno , kiedy zrobiła poranne czynności . Zeszła ubrana na dół do kuchni gdzie przywitał ją Conor i mama . Kobieta czytała jakąś gazetę i głośno chrząknęła rzucając na stół  gazetę . Dziewczyna zaczęła ją czytać , ale nic ciekawego nie zobaczyła . Dopiero kiedy odwróciła parę stron napotkała sie na artykuł o niej i Nathanie . Było tam ich pełno zdjęć i nagłówek ,,Czy ta dziewczyna namiesza w życiu piosenkarza" .
-co to ma być -powiedziała z oburzeniem matka -rozumiem Conor jest pełnoletni , ale ty z jakimś piosenkarzem
-mamo to nie tak , oni są szczęśliwi - powiedział Conor
-masz mi z nim najszybciej jak się da zerwać , nie będę patrzeć jak płaczesz kiedy on będzie z inną dziewczyna - powiedziała matka i wstała od stołu .
-dlaczego mamo ?-Sophie
-nie chce abyś zaszła w ciąże , po za tym jesteś młoda i nie czas na chłopców
Sophie siedziała obrażona na matkę przez jakąś chwilę , gdy nagle do kuchni weszli The Wanted ze Scottem .
Kiedy Nathan zobaczył dziewczynę chciał ja pocałować w usta , ale matka odkaszlnęła . I wyszło tylko na buziak w policzek .
-dzień dobry pani - powiedziało cało The Wanted
-dzień dobry idę do siebie i pamiętaj o tym co ci powiedziałam - i wyszła matka
-co jest waszej mamie -spytał Tom
-nie pytaj - powiedział Conor -nagadała bzdur o Nathanie i tyle
-co jakich bzdur?-dopytywał się Nath
-że mam z tobą zerwać bo jestem za młoda na związki i będę przez ciebie płakać np. kiedy wyjedziesz w trasę i spotkasz inna na swojej drodze -powiedziała szybko i napiła się mleka z lodówki
-aha czytaliście gazete?-Max
-trudno było nie przeczytać , kiedy Sophie ledwo wstała a mama na nią z wyrzutem -Conor
-rozumiem , ale poradzimy sobie jakoś - powiedział Nathan i Sophie usiadła mu na kolanach . Przytulił się do jej pleców
-co teraz będzie ?-spytał Scott
-nie wiem , matka powiedziała żeby najprędzej zerwała z Nathanem - Conor
-i co to niby da -zamyśliła sie Sophie
-mam pomysł -krzyknął Jay-udawajcie ze zerwaliście
-tej loczuś to nie jest zły pomysł - powiedział Max
-wiem - odparł dumny Jay
-tylko zostanie jedno , musimy poważnie porozmawiać droga panno - przybrał ton Nathan
-mam się bać -powiedziała se strachem
-mnie nie musisz
-uff to całe szczęście

____________________________________________
Dno i dno - masakra
nie mam weny

poniedziałek, 16 lipca 2012

Rozdział 10

Kiedy wszyscy zeszli ze sceny . Sophie nie do końca wiedziała  co się przed chwilą wydarzyło . Nawet nie wie gdzie jest Conor ze Scottem . Długo nie musiała ich szukać gdyż przyszli od razu za kulisy . Kiedy brat chciał podejść do siostry , Nathan pociągnął ją za rękę w kąt .
-Sophie wiem że to już ci mówiłem , ale cieszę się że zaufałaś mi -powiedział trzymając jej twarz w dłoniach
-ja też Nathan się cieszę - powiedziała a on zachłannie ją pocałował
Sophie co prawda miała dopiero 16 lat , ale poczuła coś wyjątkowego .
-oj jak słodko - powiedziała Jane ich menadżerka
Oni się oderwali od siebie cicho chichocząc
-dobra koniec tych czułości , idźcie rozdać autografy -powiedziała i The Wanted ruszyło za nią do wyjścia z budynku . Sophie puściła rękę Nathana aby mógł iść a ona sama została . Chłopak jednak wrócił się i łapiąc jej rękę wyszedł z nią z budynku . Na zewnątrz czekało już na nich spory tłum fanek . A zaraz później wyszedł Conor ze Scottem , nie wiedział jednak że zostanie rozpoznany .Więc parę dziewczyn rzuciło się w jego kierunku prosząc o autograf . Ten posłusznie podpisał im się .
A The Wanted pstrykało zdjęcia i dawało podpisy , tylko jeden Nathan trzymał cały czas za rękę Sophie patrząc na nią z czułością . Podeszła do nich mała dziewczynka miała około 8 lat . Spytała się Nathana
-to twoja dziewczyna?
-tak a jak się nazywasz ?-spytał
-Britney i mogę zrobić wam razem zdjęcie ?
-myśle że tak -powiedział Nathan
i przyciągnął do siebie Sophie , ta tylko szeroko się uśmiechnęła patrząc w obiektyw a chłopak czule patrzył na nią . wyglądało to przepięknie ,
-dziękuje -powiedziała radośnie dziewczynka i pobiegła w stronę stojącej dalej starszej kobiety .
-przyzwyczajaj się że będziesz fotografowana -powiedział na jej ucho
-a niby czemu ?-spytała
-jesteś dziewczyną Nathana Sykesa bożyszcza nastolatek -powiedział a potem zaczął się śmiać
-aha czyli mam bardzo skromnego chłopaka -zamyśliła się
Chłopak tylko pokiwał głową i znów zaczął rozdawać autografy
-Sophie chodź na chwilkę -zawołał brat
Podeszła
-o co chodzi?
-uważaj , nie chce abyś cierpiała -powiedział trzymając ją za ramiona
-miejmy nadzieję że tak nie będzie -powiedziała i wtuliła się w niego
Przyszedł do nich Scott
-ej jedna ich fanka dała mi swój numer czaicie -powiedział z niedowierzaniem
-bo wiesz jesteś taki przystojny -powiedziała z rozmarzeniem Sophie
Ale po chwili rodzeństwo wybuchło śmiechem
-haha bardzo śmieszne -powiedział z zażenowaniem Scott
-oj no nie gniewaj się , przecież i tak zawsze będziesz dla mnie chłopakiem od wyciągania z trudnych chwil -powiedziała rozkładając ręce w geście przytulenia
-tak tak no chodź tu młoda-powiedział i przytulili się przyjacielsko
-ekhem czuje się zazdrosny -chrząknął Nathan i zrobił smutną minę
Ta podleciała do niego i przytuliła go mocno
-lepiej ?
-ale ja chce coś więcej -poruszał brwiami
-faceci -bąknęła pod nosem
A potem cmoknęła go w usta , ale on przytrzymał jej twarz w dłoniach . Pogłębili pocałunek
-ej będziecie jutro na stronach wszystkich gazet -powiedział Tom wskazując na odchodzących reporterów
-chyba ci to nie przeszkadza?-spytał patrząc jej w oczy
-mam brata Conora -powiedziała pewnie
-no zuch dziewczyna -pocałował ją w czoło
A potem wpakowali się wszyscy do aut i pojechali do domu , rodzeństwo i Scott wrócili do domu . A The Wanted do siebie .

________________________________________________________________
Pisałam na szybko , moze być???
Wena mnie opuściła w tym opowiadaniu , ale dzisiaj coś zaczną pisać na CSI wieczorkiem wiec jutro około południa będzie DŁUGI ROZDZIAŁ (okaże się CHYBA kto zabił )

piątek, 13 lipca 2012

Rozdział 9

Następnego dnia Sophie wstała o 9:00 w nie najlepszym  humorze , śnił jej się Nathan . Ta sytuacja , kiedy zerwał z tą byłą dziewczyną ,  a potem wspólne granie na pianinie . Dziewczyna wzięła szybki prysznic i ubrała się . Zeszła na dół do kuchni , siedział już tam Conor z mamą . Jej brat trzymał w ręku jakąś kopertę , a kiedy dosiadła się do niego jedząc kanapkę wręczył jej bilet który wyciągnął z koperty.
Zobaczyła wtedy bilet na koncert The Wanted . Przytuliła się do chłopaka i powiedziała
-dziękuję ..z skąd masz bilet?
-od chłopaków , będę jeszcze ja ze Scottem 
Sophie wypatrzyła że data koncertu jest na dzisiaj 
-ale to dzisiaj - powiedziała Sophie ze zdziwieniem 
-no i co z tego , jest weekend , choć - powiedział 
Nie musiał jej błagać , bo od zawsze marzyła aby pójść na ich koncert . W końcu spełniło się jej marzenie a ona rozpromieniona wzięła swoje kieszonkowe i ruszyła do centrum handlowego . Spędziła tam parę godzin . ale wybrała to co chciała . 
Do domu wróciła około 15:00 . Gdyż zjadła jeszcze obiad na mieście i pochodziła trochę po parku . Rozmyślała , nad Nathanem , czy zaufać mu i być z nim . A może on tylko bawi się jej uczuciami . Kiedy weszła do domu obejrzała jeszcze parę stron plotkarskich . I poszła się szykować . Wyrobiła się przed 19:00 , gdyż zacznie się to o 20:00. 
Ruszyła samochodem z bratem i jego kumplem pod halę . Conor uprzedził ich że wejdą za kulisy gdyż ma przepustki . Nie spodobało się to Sophie , bo nie chciała patrzeć na swoją miłość . Ale wiedziała także że jak zacznie się koncert to nie będzie mogła spuścić z niego wzroku . POczekali jeszcze chwile , a potem przepchali się przez tłum na początek . Zgasły światła a na scenę weszło The Wanted . Max jako pierwszy zauważył trójkę znajomych i machnął do nich ręką . Nathan szukał po sali dziewczyny , ale kiedy patrzył w jej kierunku ona odwracała głowę .Przywitali się grzecznie i zaczęli śpiewać Glad You Came , i jeszcze inne ich hity. W końcu zrobiło się tak ciemno a niektóre dziewczyny zaczęły piszczeć . Po paru sekundach stanął na środku Nathan który stał w świetle . Muzyka ucichła a on zaczął mówić
-witam wszystkich , jest tutaj na sali wyjątkowa dla mnie osoba. Pewnie myślicie że żartuję że nie umiem się zakochać . Otóż źle myślicie , niektórzy pewnie nie wiedzą że zerwałem ze swoją dotychczasową partnerką , ale pokochałem kogoś innego kogoś kto mnie rozumie . I posłuchaj mnie ja także potrafię kochać ,- zaczął iść w Sophie kierunku a światło za nim - co z tego że jesteś młodsza a ja pełnoletni , czyż nie ważniejsze są uczucia Sophie??
Ona tylko pokiwała głową na ,,tak''
-pamiętasz piosenkę którą graliśmy wspólnie to dla ciebie - i zaczął śpiewać piosenkę ,,Iris" . Dołączyła się po chwili reszta zespołu
Sophie nie wiedziała co ma zrobić , najchętniej uciekła by , ale on ją powstrzymuje . Zaczęła wypuszczać łzy z oczu . Po skończonej piosence zaświeciły się światła . Hala rozjaśniła się , a Nathan widząc ocierającą łzy dziewczynę przemówił
-Sophie Maynard nie płacz bo ta piosenka wiele dla nas znaczy -podszedł blizej niej , teraz stali naprzeciwko siebie . Wyciągnął do niej dłoń , i było słychać szepty fanek . Sophie chwyciła rękę i została wciągnięta na scenę . On złapał jedną ręką ją w tali a w drugiej trzymał mikrofon , dziewczyna położyła ręce na jego klatce piersiowej
-Sophie jeszcze nikt nie zawrócił mi w głowie jak ty ...zostaniesz moją dziewczyną - spytał do mikrofonu
-tak, ale zrób tak żebym nie żałowała - oznajmiła a on wpił się w jej usta . Widownia zaczęła bić brawa , i gwizdać .
Oderwali się od siebie a Nathan
-dziękujemy wam za wspaniały koncert jesteście cudowni - The Wanted ukłoniło się i zeszło ze sceny razem z Sophie którą prowadził Nath

__________________________________________
Taki dłuższy wyszedł
cieszycie się że są razem???
zapraszam na nowy blog , taki inny trochę  http://csikryminalithewanted.blogspot.com/


wtorek, 10 lipca 2012

Rozdział 8


Wtedy Sophie się popłakała , ta piosenka była czymś innym jakby wyrażała miłość . Wszystkie słowa jakby miała zastąpić . Wtedy Nathan się do niej odwrócił , widział że po policzkach dziewczyny spływając łzy . Przybliżył się do niej i starł je kciukiem 
-dlaczego płaczesz ?
- bo ja zawsze płaczę przy takich piosenkach - powiedziała Sophie
Nathan przybliżał się do niej ,i  już po woli ich usta miały złączyć się  pocałunku 
Ale Sophie odsunęła się od niego . Wstała i już miała się kierować do drzwi pokoju , kiedy on złapał ją za rękę i odwrócił do siebie 
-zrobiłem coś nie tak ?
-nie ...to znaczy ..nie wiem .... Nathan lubię cię , ale ja tak nie mogę ...ty masz 19 lat a ja 16 ....jesteś pełnoletni robisz co chcesz a ja jestem gówniarą do ciebie , najpierw trzeba się poznać a potem ...
-....co ty mówisz?
-mówię jak jest , będziesz chciał czegoś więcej , a ja nie nie będę mogła ci się w pełni oddać -powiedziała i spuściła głowę 
-przecież im nie chodzi o seks - powiedział stanowczo
-nie ważne ...zapomnij o wszystkim co ci powiedziałam i o mnie też - powiedziała 
-dlaczego? -pytał ją 
-bo to nie ma sensu - cmoknęła go lekko w polik i wyszła z pokoju 
Zbiegła po schodach krzycząc krótkie ,,wychodzę!!" 
Nathan pobiegł za nią , ale drogę zagracił mu Conor z resztą brygady 
-co jej zrobiłeś ? - spytał spokojnie Conor
-nic , właściwie ...chyba nic - powiedział i wrócił do siebie do pokoju 
Zamknął drzwi na klucz i zaczął rozmyślać 
Co zrobiłem nie tak , dlaczego tak zareagowała ? Może mnie nie lubi  , albo nie!! Ale sama powiedziała że mnie lubi ....to w czym problem ? Nie wiem ... Co mnie obchodzi że jestem od niej starszy o 3 lata. Przecież nie liczy się wiek , ważne jest uczucie . A co jeśli ona nie odwzajemnia moich uczuć ...Ale przecież odwzajemniła mój pocałunek 
Dlaczego życie musi być takie skomplikowane??

-A w tym czasie u Sophie -
Dlaczego nie mogłam wyznać mu uczuć ?
Odpowiedź jest prosta , boję się . Jestem głupia , kocham go a nie wyznałam mu co do niego czuję . Dziwne to trochę . Ale nie mogłam inaczej , niby czemu nie mogłam z nim być . Bo jest taki jak reszta , seks na pierwszym miejscu , znam go nie cały dzień . A on mi śpiewa piosenkę o uczuciach . Jak mam być z nim , jak może ze mną zerwać w każdej chwili tak jak z tą dziewczyną w parku . Nie chcę cierpieć . A tak po za tym to jest on sławny , a ja?? Dziewczyna zwykła , zamknięta  w sobie . I jedynie jakich znajomych mam to Scott , kumpel Conora .....


__________________________________________
Krótki!!!!!!!!!!!!
Wróciłam <jupi>
Cieszycie się ???? Bo ja tak :)
Chociaż miałam wrócić później ., to wróciłam wcześniej , bo obóz się szybciej skończył :(


A więc POLECAM BLOGI
http://pumpupvolumee.blogspot.com/   - Komentować mi tam bloga , jest zajebisty w 100% a nawet i więcej :) Pisać komcie NATYCHMIAST!!!!!!!
http://www.victory-shall-be-mine.blogspot.com/ - Czytać i Komentarze pisać !! Szybciutko !!!!
http://foreverysunsetthereisalwaysasunrise.blogspot.com/ - Czytać i komentarze pisać !!!!






czwartek, 5 lipca 2012

Rozdział 7


I ruszyli do domu The Wanted , kiedy Sophie szła sama Nathan dołączył do niej i szli w ciszy .Nie przeszkadzało im to , ale w końcu Sophie spytała
-dlaczego z nią zerwałeś ?
-nie układało nam się , ciągłe kłótnie , jakieś awantury że fanki mnie nachodzą , a to jest moja praca , i jeszcze naskoczyła na Ciebie - zrobił wydech - i uderzyła cię 
-nie jesteś tym załamany , że zerwałeś z nią - powiedziała Sophie 
-szczerze to czuję wielką ulgę , nie kochałem jej , ale jedno wiem na pewno że kocham tylko.
-kogo? - spytała zszokowana Sophie
-yyy taką jedną  -powiedział zmieszany tą sytuacją 
-aha - odrzekła smutno dziewczyna 
W głębi serca czuła jak jej serce pęka na milion kawałeczków . Jakaś pustka wypełniła ją środka , kocha inną ....tylko kogo 
Myślała tak całą drogę do domu The Wanted 
Kiedy weszli wszyscy rozproszyli się po pomieszczeniach , tylko dziewczyna została sama na dole w korytarzu , nagle przybiegł do niej Nath który chwycił jej rękę  i zaprowadził do siebie do pokoju
-to teraz będzie nasza pierwsza lekcja gry na pianinie - powiedział Nath
-serio chcesz mnie nauczyć grać - powiedziała spokojnie Sophie 
Chociaż w głębi serca marzyła o tym aby ją uczył i nadal chce 
-to co na początek ?-spytał 
-nie wiem , może Warzone bo mi nie wychodzi - powiedziała nieśmiało 
-to siadaj i patrz mi na ręce - i zaczął grać 
Kiedy zaczął grać  , Sophie myślała że się zaraz rozklei , nie śpiewał , ale same wdzięki wpadały głęboko do serca . Kiedy przestał na pierwszej zwrotce , kazał teraz aby ona spróbowała . Załapała parę wersów , ale zaś pomyliła się . Nathan tylko uśmiechnął się do niej i kazał aby grała z nim . Szło im świetnie  
Jakby grali od lat , Nathanowi to się bardzo podobało gdyż był blisko obok  niej ,  i czasami ich palce się stykały . A oni z zawstydzeniem odwracali głowy na boki .  Nathan doskonale zdał sobie sprawę że naprawdę czuje do niej coś więcej niż do Alison . W końcu będzie musiał się przełamać i wyznać jej swoje uczucia . Ta dziewczyna zawróciła mu w głowie totalnie , nie myślał  o tym że zerwał parę minut z dziewczyną . Ona nie była taka jak Sophie ,  ciągle była zazdrosna o fanki , nie kazała z nimi nawet mu rozmawiać a co dopiero robić zdjęcia . Tak myślał i myślał o niej a ona o nim . Ciągle po głowie dziewczyny chodziły słowa ,,że kocha kogoś  innego" . Ich myślenia na temat ich samych przerwała ostatnia nutka piosenki . 
-zaśpiewaj coś ? - spytała dziewczyna 
-jeżeli ty ze mną zaśpiewasz - powiedział 
-ale co?-spytała - ja nie mam głosu 
-przestań twój brat cię chwalił może ,,Lose my mind"
I tak zaczęli grać , i śpiewać . Ich głosy doskonale współbrzmiały .  Po skończonej piosence Nathan odrzekł
-masz wspaniały wokal , czemu nie śpiewasz 
-ja?? nie potrafiłabym - powiedziała i spuściła głowę 
Nathan odwrócił się do niej twarzą , podniósł jej podbródek  a ona spojrzała na niego . Ten zaczął się do niej przybliżać , aby złączyć  w pocałunku . Odwzajemniła pocałunek , wtedy stał się on bardziej namiętny .  Kiedy od siebie się oderwali  Sophie spytała 
-dlaczego to zrobiłeś ? powinieneś całować swoją wybrankę a nie mnie 
-ale to ty , od pierwszej chwili chciałem to zrobić - odrzekł
Sophie wpatrywała sie w niego , zastygła . On tylko się uśmiechnął seksownie i znów ich języki  wirowały w dzikim tańcu
-to zostaniesz moją dziewczyną ?
-Nathan znamy się nie cały dzień ,ja nie chcę popełnić błędu , żebym zaś żałowała  -powiedziała Sophie
-poczekam , chociażby całe życie - odrzekł
-Nathan zrozum - mówiła 
-rozumiem , to zbyt szybko - powiedział
-ja muszę to przemyśleć , daj mi dzień góra dwa - powiedziała Sophie
Nic nie odpowiedział zaczął grać piosenkę i śpiewać 
And I’d give up
Forever to touch you,
‘Cause I know that
You feel me somehow
You’re the closest to
Heaven that I’ll ever be,
And I don’t want to go
Home right now

And all I can taste is
This moment
And all I can
Breathe is your life
‘Cause sooner or later over 
I just don’t want to
Miss you tonight
..........
Wtedy Sophie się popłakała , ta piosenka była czymś innym jakby wyrażała miłość . Wszystkie słowa jakby miała zastąpić . 




_______________________________________________
Taki troszkę dłuższy , no cóż żegnam was na tydzień :)
Trzymajcie za mnie kciuki na turnieju , hmmm może się jeszcze poopalam nad morzem . Chociaż i tak mi skóra schodzi z ramion i pleców :)
Kocham was dziewuszki i wybaczcie że nie będę przez ten czas komentować , ale może jak da nam nasz opiekun laptopa to coś tam może napiszę 
Buziaczki kocham was 

Rozdział 6

Odgarnął mi włosy z twarzy , zbliżał się do mnie i wtedy Nathan krzyknął
-co robimy !!- był tą sytuacją wkurzony , nie dosyć że zaprosiła Scotta , to jeszcze z moim przyjacielem będzie się całować . A jeżeli ona jest puszczalska ....Nie!!! na pewno nie , jest taka inna , jej uśmiech i te głębokie oczy. Jego przemyślenia przerwał śmiech Sophie
Spojrzał w jej kierunku a ona była gilgotana przez Toma , śmiałem się z Tego . Aż w końcu Alison , mnie szturchnęła 
-Nathan słuchasz mnie ??
-szczerze to nie - powiedział i wstał , pobiegł do Toma i Sophie . Zwalił kolegę z dziewczyny którą łaskotał i pomógł jej wstać 
-dzięki -powiedziała tym swoim głosem 
Tak ,jej głos  doprowadzał jego serce do szaleństwa . Był czymś miłym dla uszu , dawał spokój i ukojenie . 
-Nathan pożałujesz  -krzyknął Tom i rzucił  się na niego . Potem zaczął go łaskotać 
Sophie usiadła na trawie i patrzyła na gilgoczących się chłopaków . Dosiadła się do niej Alison 
-cześć 
-cześć - powiedziała obojętnie
-nie przyszłam tutaj na jakieś ploteczki , przyszłam cię ostrzec 
-niby przed czym - zaśmiała się Sophie 
-przede mną , Nath jest mój i mi go nie odbierzesz dziewczynko -powiedziała 
-posłuchaj , nie mów do mnie dziewczynko!! -krzyknęła tak że Nathan z Tomem odwrócili się do niej a potem  wstała z ziemi 
-radzę ci uważać - powiedziała Alison wstając i popchnęła na ziemię Sophie 
Odeszła dumnie od niej , Nathan widząc zachowanie swojej dziewczyny podbiegł do Sophie pomagając jej wstać 
-drugi raz mnie podnosisz - zaśmiała się Sophie 
-drobiazg , zaczekaj - i podbiegł do zadowolonej z siebie Alison 
-co ty wyprawiasz !! -krzyknął 
-ja nic - powiedziała pewnie ,kładąc ręce na jego klatce piersiowej 
-weź się dziewczyno lecz , i weź te ręce - wrzeszczał na nią 
- o co ci chodzi - powiedziała i wzięła rękę 
-o ciebie i o nas , to koniec Alison -powiedział i odszedł od niej podchodząc do Sophie i Toma 
-to przez tą smarkule , zapłacisz mi jeszcze za to - krzyknęła podbiegając do Sophie 
-co? idź z stąd nie chcę mieć nic z tobą wspólnego - Nathan 
A Alison zamachnęła się i zanim ktos zareagował uderzyła Sophie w twarz 
I pobiegła do przodu , Sophie złapała się za policzek , a reszta ekipy przyszła do nich . 
-Kto ci to zrobił ? - Conor 
-moja była - burknął Nathan
-co?? ,yyy jak to była - Jay
-zerwałem z nią przed chwilą , powinienem czuć się źle , ale nic takiego nie odczuwam - Nath
Sophie nie wiedziała czy ma sie odezwać czy nie , nadal rozmasowywała sobie polik . Kiedy Nathan wziął jej rękę i sam pogładził opuszkami palców zaczerwienione miejsce 
-boli?
-trochę - powiedziała nieśmiało 
-może wrócimy do domu - Conor 
-o nie , idziemy do nas jest bliżej - Siva 
I ruszyli do domu The Wanted , kiedy Sophie szła sama Nathan dołączył do niej i szli w ciszy .